18 grudnia 2011, 18:10, Jahor Marcinowicz
Artykuł można przeczytać tutaj







Uładzimir i Lucyna Chalip otrzymali zakaz rozmawiania z dziennikarzami. Funkcjonariusze KGB stwierdzili, że "to mogłoby zaszkodzić ich córce".
31 stycznia ojciec Iriny Chalip jeszcze bez przeszkód odpowiadał na pytania dziennikarza "Naszej Niwy". Jednak gdy po kilku godzinach dziennikarze ci zadzwonili do niego ponownie, by umówić się na nagaranie wideo wywiadu, był on zmuszony odmówić.
Funkcjonariusze KGB wyraźnie oświadczyli: wypowiedzi dla dziennikarzy mogą zaszkodzić Irinie Chalip. Wcześniej Uładzimir i Lucyna Chalip nie raz kontaktowali się z mediami, podkreślali również znaczenie wsparcia ze strony środków masowego przekazu. Tym razem Uładzimir Chalip, jak sam powiedział- przeprasza, ale nie ma odwagi ryzykować ponownym aresztowniem córki. Obecność dzisiaj Iriny w domu jest dla nich wszystkich bardzo ważna, szczególnie dla Danika [trzyletni syn Iriny Chalip i Andreja Sannikaua] - oświadczył Uładzimir Chalip.
1 lutego 2011, 12:15, НШ
Artykuł można przeczytać tutaj
Redaktor naczelny gazety "Towarisz", członek biura Białoruskiej Partii Lewicowej "Sprawiedliwy Świat", Siarhiej Wazniak został zwolniony z więzienia KGB, oraz otrzymał zakaz opuszczania kraju.
Członek partii "Sprawiedliwy Świat", Źmicer Janienka oświadczył agencji BelaPAN, że według jego wiedzy, odmowa kontaktowania się z mediami jest jednym z warunków zamiany Wazniakowi środka zapobiegawczego.
29 stycznia 2011, 23:58, Radio Svaboda
Artykuł można przeczytać tutaj
Wieczorem 29 stycznia z więzienia KGB zwolniono byłego kandydata na prezydenta Białorusi Uładzimiera Niakliajeua. Środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania stosowany wobec niego, został zamieniony na areszt domowy.
Korespondenci "Svabody" zarejestrowali moment, w którym więzień polityczny został przywieziony do domu.
Nagranie (oraz artykuł) można znaleźć tutaj
29 stycznia 2011, 23:01 (czasu białoruskiego), Radio Svaboda
Edit: (W filmie nagranym przez dziennikarzy Svabody Uładzimier Niakliajeu dziękuje wszystkim, którzy zebrali się pod jego domem, oraz tym którzy wspierali go w trudnym dla niego czasie. Oświadcza również, że zabroniono mu wypowiadania się na ten temat).
W areszcie KGB znajdują się m.in.:
29 stycznia 2011, 17: 59, Radio Svaboda.
Artykuł można przeczytać tutaj.
Jako pierwsze, poinformowały o tym łukaszenkowskie media: kanał CTV i agencja BelTA.
Według nich, decyzję o zamianie środka zapobiegawczego dla więźniów podjęło KGB. Chalip i Niakliajeu mają znaleźć się w areszcie domowym i przebywać pod stałym nadzorem.
Jak podaje BelTA, decyzja została podjęta "w porozumieniu z prokuraturą, na podstawie prowadzonego wcześniej postępowania, ustalenia zasadniczych faktów w sprawie masowych zamieszek 19 grudnia 2010 roku w Mińsku, roli każdego z oskarżonych w tych wydarzeniach i ich linii obrony w trakcie śledztwa".
W spisie osób przeznaczonych do zwolnienia z więzień znaleźli się: Wazniak, Korban, Radzina, Paulou, Kobiec.
Te osoby zostały wypuszczone oraz otrzymały zakaz opuszczania miasta zamieszkania.
29 stycznia 2011, 20:00, СГ
Artykuł można przeczytać tutaj
Według informacji "Naszej Niwy" Irina Chalip została już wypuszczona i przebywa, pod nadzorem, w domu.
Nadal nie wiadomo gdzie znajduje się Uładzimier Niakliajeu. Jego żona, Wolha, czeka na niego w domu, jednak do tej pory się tam nie zjawił.
Reporteży "Naszej Niwy" zmierzają pod dom Niakliajeua, dalsze wydarzenia będą relacjonowane na portalu NN.
29 stycznia 2011, 20:31, СГ
Artykuł można przeczytać tutaj
Cimafiej Atroszczankau, brat oskarżonego w sprawie masowych zamieszek 19 grudnia 2010 roku Aleksandra, został zatrzymany i wywieziony w nieznanym kierunku.
Aleksander Atroszczankau był sekretarzem prasowym kandydata na prezydenta Andreja Sannikaua.
Zastępczyni przewodniczącego komitetu "Solidarność" Enira Branickaja, poinformowała, że Cimafiej Atroszczankau zadzwonił do swojej przyjaciółki i powiedział, że wiozą go na miński Posterunek Moskiewiski. Później jego telefon zamilkł.
Bliscy i przyjaciele przez 3 godziny dzwonili na Moskiewski Posterunek, do aresztu na Akreścina i do innych miejsc pozbawienia wolności, jednak do tej pory nie udało się ustalić gdzie obecnie znajduje się Cimafiej Atroszczankau.
28 stycznia 2011, 21:52 (czasu białoruskiego), Radio Svaboda
Artykuł można przeczytać tutaj
Funkcjonariusze KGB zatrzymali grodzieńskiego aktywistę Młodego Frontu, Alesia Kirkiewicza. 28 stycznia w jego mieszkaniu odbyła się rewizja, podczas której skonfiskowano komputer wraz z monitorem, stare wydania gazet, ulotki, płyty cd i inne nośniki informacji. Przeszukanie trwało ponad 3 godziny i związane było z postępowaniem karnym w sprawie masowych zamieszek.
Jak informuje portal mfront.net aktywistę zabrano na przesłuchanie, a po jakimś czasie zadzwonił on do swojej mamy i powiedział, że właśnie wiozą go do Mińska, do aresztu śledczego KGB.
Zamieszkały w Grodnie Aleś Kirkiewicz już raz odbywał w Mińsku zasądzoną mu karę 10 dni pozbawienia wolności za udział w akcji solidarności, która odbyła się 24 grudnia 2010 w okolicy więzienia przy ulicy Akreścina w Mińsku.
28 stycznia 2011, 21:01, Radio Svaboda
Artykuł można przeczytać tutaj
Krewni, przyjaciele oraz zwolennicy przywitali pod budynkiem więzienia KGB oskarżoną w sprawie masowych zamieszek w Mińsku 19 grudnia 2010 roku, Natallię Radzinę.
Dziennikarce wystawiony został zakaz opuszczania kraju.
Takie informacje podała "Svabodzie" adwokat Radziny, Mariana Siameszka. Dodała również, że podczas pobytu w areszcie nasiliły się choroby na które cierpi dziennikarka, jednak obecnie czuje się ona dobrze.
28 stycznia 2011, 21:11, Radio Svaboda
Artykuł można przeczytać tutaj
Osoby aresztowane podczas "akcji milczenia" w Mińsku na Placu Październikowym, 21 stycznia, zostały w nocy wypuszczone.
Według strony spring96.org na Komisariat Centralny doprawadzono 8 osób. Byli to: Uładzimier Karakin (obywatel Ukrainy), Dźmitryj Hajszun, Dźmitryj Karamalikau, Andrej Abrazcou, Maksim Hajkou, Siarhiej Niedasejkin, Maksim Winiarski, Jaraslau Lichaczeuski.
Według obrońców praw człowieka, część z tych osób, w tym Maksim Winiarski, wyszła na wolność o północy.
Funkcjonariusze, którzy brali udział we wczorajszych zatrzymaniach na Placu Październikowym, postępowali źle z aresztowanymi, obrażali ich i używali siły fizycznej. Obrońcy praw człowieka zauważają również, że połowę zatrzymanych przetrzymywano przez dłuższy czas niż zapisane w kodeksie trzy godziny.
22 stycznia 2011, 12:31, Radio Svaboda
Artykuł można przeczytać tutaj
Osiem osób zostało zatrzymanych podczas akcji milczenia która odbyła się o 20:00 na Placu Październikowym, na znak solidarności z więźniami politycznymi.
Już przed rozpoczęciem akcji na Plac Październikowy podjechał autobus z funkcjonariuszami specsłużb. O godzinie 20:00 na Placu zaczęli pojawiać się ludzie i zapalać świeczki. Młodzieżowy aktywista Maksim Winiarski przyniósł ze sobą konstytucję Republiki Białoruś i oświadczył, że dziś na ten dokument przysięgę złożył Aleksander Łukaszenka, który faktycznie jest uzurpatorem prezydenta kraju. Aktywista został natychmiast schwytany i zaprowadzony do autobusu. Zatrzymano również chłopaka z zaklejonymi ustami, który przyszedł na Plac o kulach. Według dziennikarzy, w sumie aresztowano około 8 osób.
21 stycznia 2011, 20:38, Radio Svaboda
Artykuł można przeczytać tutaj
Przez 20 minut, w pobliżu Centralnego rynku w Brześciu, wystawiony był strach na wróble w czerwono-zielonej koronie.W ręce stracha znajdował się symbol władzy - berło w postaci kija hokejowego.
W ten sposób brzescy aktywiści z organizacji i ruchów opozycyjnych obchodzili Międzynarodowy Dzień samozwańca.
Po 20 minutach milicja zabrała stracha.
21 stycznia 2011, 16:47, Radio Svaboda
Artykuł można przeczytać tutaj
21 stycznia z homelskiego aresztu tymczasowego wyszedł lokalny demokratyczny aktywista Kastuś Żukouski - informuje BelaPAN.
Przypominamy: 13 stycznia działacz został skazany na 8 dni aresztu, rzekomo za "drobne chuligaństwo". W rzeczywistości Żukouski filmował wydarzenia w pobliżu homelskiego budynku KGB i tam został zatrzymany.
Podczas pobytu w homelskim areszcie tymczasowym aktywista prowadził głodówkę. W ten sposób protestował przeciwko decyzji sądu, która według niego, była motywowana politycznie.
19 stycznia, podczas odbywania kary, Żukouski został przewieziony na Sowiecki komisariat w Homlu, gdzie został poinformowany o nowym postępowaniu wobec jego osoby. Aktywista podejrzewany jest o to, że podczas prezydenckiej kampanii wyborczej, wraz z Jauheniem Jakawienką rozlepiał ulotki wyborcze w niedozwolonych do agitacji miejscach.
20 stycznia funkcjonariusz KGB skonfiskował kamerę aktywisty, którą miał w areszcie. Za podstawę do konfiskaty uznano toczące się dochodzenie w sprawie masowych zamieszek, do których doszło w Mińsku w dzień wyborów prezydenckich.
21 stycznia 2011, 14:13, euroradio.by
Artykuł można przeczytać tutaj
Rodzice Pawła Sewiaryńca otrzymali od syna pierwszy list z więzienia. U góry strony, pismem aktywisty, znajduje się oznaczenie "List numer 5".
Poinformowała o tym Taciana Sewiaryniec, matka uwięzionego w areszcie śledczym KGB, polityka. Poprzednich czterech listów rodzina działacza nie otrzymała.
Według Taciany Sewiaryniec, list przechodził przez jakąś formę sprawdzenia - jest datowany na 12 stycznia, ale stempel pocztowy pochodzi z 18 stycznia.
Matka działacza przedstawiła jeszcze jedną swoją wątpliwość - uważa, że nie wszystkie przesyłki mogą do Pawła Sewiaryńca docierać: w liście zwraca się on z prośbą o przesłanie mu lekarstw, które Taciana Sewiaryniec przekazała do aresztu śledczego już 5 stycznia.
Ogólnie sam list jest krótki - mówi matka działacza - na jedną stronę z zeszytu. Paweł Sewiaryniec przeprasza rodziców, za to, że jego obecna sytuacja dokłada im kłopotów, składa im życzenia, a o osobie wypowiada się zwięźle: "Modlę się, myślę, piszę".
19 stycznia 2011, 11:30, Radio Svaboda
Artykuł można przeczytać tutaj
We wtorek o godzinie 14:00 został zablokowany dostęp do strony organizacji "Młody Front" (mfront.net), zarówno dla odwiedzających jak i dla administratorów: na stronie pojawiał się komunikat "nie masz pozwolenia na dostęp do tego serweru".
Specjaliści, którzy starają się obecnie przywrócić stronę, poinformowali biuro prasowe MF, że strona uległa pod długim i silnym atakiem, co spowodowało usunięcie z niej wszystkich plików. Praca nad odtworzeniem portalu trwa już dobę, czy okażą się skuteczne - niewiadomo.
Aktywiści organizacji skłonni są przypuszczać, że za problemami z portalem stoją funkcjonariusze specsłużb: w zeszłym tygodniu na przesłuchania do KGB wzywano dziesiątki aktywistów, jedne z głównych pytań, podczas wszystkich przesłuchań, dotyczyły strony MF, jej administratorów i dziennikarzy.
19 stycznia 2011, 15:03, spring96.org
Artykuł można przeczytać tutaj
Trwa przeszukanie w biurze obywatelskiego zjednoczenia "Centrum Praw Człowieka" . Informację o rewizji przekazała przewodnicząca organizacji Raisa Michajłouskaja.
17 stycznia przeszukanie odbyło się również w mińskim biurze broniącego praw człowieka centrum "Wiasna". Następnie przeszukano domek letniskowy obrońcy praw człowieka Alesia Białjackiego oraz mieszkanie, które zajmuje jego rodzina.
19 stycznia 2011, 12:34, Radio Svaboda
Artykuł można przeczytać tutaj