Pokazywanie postów oznaczonych etykietą protesty białoruś. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą protesty białoruś. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 lipca 2011

Serwis społecznościowy VKontakte zablokował grupę „Rewolucja poprzez sieć”

Na stronie grupy znajdziemy obecnie komunikat: „Grupa została czasowo zamknięta, a jej zawartość, po zgłoszeniach naruszenia regulaminu portalu, poddawana jest weryfikacji przez administratorów”.

Do zablokowania strony doszło między 10:00 a 11:00 w sobotę, 2 lipca.

Na stronie grupy pojawiały się wezwania do protestów w dniu parady 3 lipca. Uczestnicy grupy apelowali szczególnie, by na znak sprzeciwu klaskać w momencie wystąpienia prezydenta Aleksandra Łukaszenki. Planowano również organizację masowego protestu w czasie wieczornej salwy. Przedstawiciele organów bezpieczeństwa oświadczyli, że takie zachowanie traktowane będzie jako naruszenie porządku.

Administratorzy grupy „Rewolucja poprzez sieć” przyznają, że nie byli gotowi na taki rozwój wydarzeń: „Sądziliśmy, że nasza grupa nie może zostać zablokowana, ponieważ nie robiliśmy niczego niezgodnego z prawem” – powiedział Anton Skaryna w wywiadzie dla „Białoruskiego Partyzana”.

Poprzez fora internetowe, jak również komentarze na „Naszej Niwie”, administratorzy zamkniętej grupy proszą wszystkich jej uczestników o wysyłanie maili do kierownictwa Vkontakte z żądaniem „odblokowania grupy i nieulegania naciskom ze strony białoruskich służb specjalnych”.

Administratorzy grupy są zdania, że za blokadą stoją specsłużby. Uważają również, że planowane protesty będą miały pokojowy charakter i pozostaną w zgodzie z prawem, a także że ich organizacja mieści się w konstytucyjnie zagwarantowanym prawie do wolności zgromadzeń i głoszenia poglądów. Wiaczaslau Dzijanau, jeden z organizatorów protestu, na swoim profilu na portalu Vkontakte wzywa wszystkich aktywistów do powstrzymania się od używania symboliki oraz unikania konfliktów.

Jednocześnie blokowane są również niektóre inne, nie tak liczne, grupy na portalu Vkontakte, których wymowa była anty-łukaszenkowska.

Vkontakte – to portal społecznościowy, stworzony w Rosji. Jest to przeciwwaga dla stworzonego w USA Facebooka.

Grupa „Rewolucja poprzez sieć” w momencie zablokowania liczyła ok. 20 tysięcy uczestników. To właśnie w ramach tej grupy narodziła się idea „Wieczorów oklasków” – milczących protestów, które odbywały się w środy w 50 miastach Białorusi.

Ruch Przyszłości założył już kolejną stronę na portalu Vkontakte, która zastąpi te zablokowane.

Jest już dostępna zwłaszcza nowa „ściana” i forum, a także strona z albumami.

Podobne grupy działają bez przeszkód na Facebooku i Twitterze.

2 lipca 2011, 12:07, Siarhiej Hiezhała

Artykuł można przeczytać tutaj

sobota, 25 czerwca 2011

Mapa wystąpień społecznych 22 czerwca

Wystąpienia społeczne 22 czerwca odbyły się w kilkudziesięciu miastach Białorusi. W porównaniu z zeszłym tygodniem dołączyły nowe – Bychów, Berezówka (obwód lidzki), Stare Drogi, Nieśwież, Głębokie, Gancewicze… Ludzie po raz kolejny odpowiedzieli na wezwanie do gromadzenia się na centralnych placach miast w każdą środę, o godzinie 19, podczas gdy w kraju nie zachodzą zmiany polityczne ani gospodarcze.

Tam, gdzie place były otoczone, trudno zebrać informacje o liczbie zatrzymanych. Z kolei tam, gdzie był dostęp do placu, liczba uczestników wzrosła średnio o połowę. W Kobryniu poprzednim razem wyszło 25 ludzi, teraz 60. W Berezie – 50, wcześniej 10. W Mołodecznie 200, wcześniej 120, w Swietłahorsku 60, wcześniej 30. W tym samym czasie w Mozyrzu, Nowopolocku i Połocku liczba uczestników nie wzrosła (60 – 100 osób).

Około 150 osób wyszło na centralny plac w Pińsku. 250 osób demonstrowało w Baranowiczach, od 500 do tysiąca – w Brześciu. Kilkadziesiąt osób zebrało się na placu w Słonimiu, około 70 – w Wołkowysku. Trochę ponad sto manifestowało w Lidzie.

Protest w Grodnie przybrał surrealistycznego charakteru: w rytm orkiestry, przy czerwono-zielonych flagach przyniesionych przez Białoruski Republikański Związek Młodzieży, młodzi odpowiedzieli brawami na próbę zatrzymania grupy manifestujących.

Od 700 do tysiąca osób wyszło na plac w Homlu. Około 350 w Mohylewie.

Posiadamy informacje, że ludzie wychodzili również na place w Dzierżyńsku, Smolewiczach, Żodzinie, Słucku (gdzie było wielu zatrzymanych), Soligorsku, Borysowie (również wielu zatrzymanych), Orszy Żłobinie, Bobrujsku, Wilejce, Lagojsku, Bychowie, Prużanach, Nowogródku, Stolinie, Czeczersku, Miorach, Szkłowie, (…) w Maryjnej Górce, Berezynie, Kalinkowiczach, Osipowiczach, Biełooziersku, również na tamtejszych centralnych placach.

Bezprecedensowym było również to, że w małych miasteczkach kilkadziesiąt osób demonstrowało swoje żądania przemian.

To również pokazuje poziom rozczarowania w społeczeństwie, oraz niezadowolenie odnośnie płatniczego i gospodarczego ładu.

Ludzie, którzy manifestują w regionach, są świadomi tego, że mogą ich zatrzymać, zwolnić, wnieść ich nazwisko na czarną listę, a jednak wszyscy wychodzą na ulice.

Protesty nigdzie nie nabrały gwałtownego charakteru. Nie patrząc na zatrzymania inne sposoby zastraszania, wśród manifestujących panował bohaterski duch.

23 czerwca 2011, 00:11, Jauhien Wasilkou

Artykuł można przeczytać tutaj

Więcej w przeglądzie białoruskim NEW